"To miasto ważnych spraw i krótkich miłości. Każdy wieczór jest inny, centrum świeci na żółto."
"Szkice szminką po ceracie, cepeliada i fotogeniczny strach. Dobre chęci, czarne myśli, znowu mamy trochę więcej lat."
"Czy już wiesz co chcesz? Czy już czujesz, że się zbliża najważniejszy dzień?"
"Jedna gra, jeden dzień (...). Właściwie miejsce i czas to dużo więcej niż gra. To jest ważne to się stanie, to się dzieje teraz!"
"Ja nie uciekam. I biorę bez pytania to co mam do zabrania!"
"Zakochuję się w tramwajach, zakochuję się na mieście."
"Więc nowocześnie terroryzuj, romantycznie hipnotyzuj mnie!"
"Mówisz 'wiem czego chcę' i że tego właśnie chcesz. W mieszkaniu brakuje powietrza. Więc połóż się przy mnie i zróbmy to teraz!"
"Może zdążysz, to zobaczysz jak płonie!"
"Zatańczymy jak owady przy zakurzonej żarówce. Najlepiej na obcasach i po dużej wódce! Wyjedziemy gdzieś za miasto, odwrócimy się plecami. Będziemy się poznawać ustami i palcami."
"Tylko nie za daleko... zimny wtorek wieczór, trochę wieje..."
"Znowu obcy gość zostawił kręgi w wykładzinie. Może uda się w stereo? Postarajmy się jeszcze tydzień."
"Nigdzie się nie spieszę, nie mam żalu do nikogo! Nie kopiemy się pod stołem. Jestem po swojej stronie."
"Pamiętaj co obiecałeś mi kochanie!"
PS. Kiedy w święta jasnym się staje jak ważna jest rodzina, tak dziś doceniam siłę koleżeństwa i przyjaźni. Dziękuję wszystkim za pamięć. Za życzenia. Za ciepłe słowa. Za kwiaty. Nawet jeśli jesteście daleko, nawet jeśli głównie widzimy się jako ciąg literek na monitorze. Wznoszę za Was toast! Szampanem, za który też dziękuję.
To chyba jedyny taki dzień w roku, kiedy można popijać szampanem raffaello, przegryzane ptasim mleczkiem, wdychając upojną woń kwiatów, wróciwszy akurat z koncertu.
PPS. Pierwszy koncert "Much" widziałam na tegorocznym Open'erze. Ale ten klubowy był zdecydowanie lepszy! Panowie, z niecierpliwością czekam na kolejny!
wtorek, 1 grudnia 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)