środa, 11 marca 2009

Wiosno, przybywaj!

Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale motocyklista już tak!
Jeszcze parę dni temu, zanim powrócił śnieg(!) i lodowaty wiatr, już ich widziałam.
Właściwie to wpierw usłyszałam.
Co za uczucie!
Najpierw zaskoczenie. Co to za dźwięk? Zaraz, no tak, to przecież motocykl!
Nagle uświadomiłam sobie, jak długo nie słyszałam tego charakterystycznego pomruku, kiedy motocykl podjeżdża wolno do świateł i potem wizgu, kiedy rusza.
Miód!

Co więcej, to oznacza, że początek sezonu jest już bliski. Superbike'i swój już zaczęły (niech tylko dojadę do domu, a obejrzę sobie ten zaległy wyścig, tyle zmian, muszę szybko nadrobić zaległości). To co lubię najbardziej, motogp, dopiero przede mną.
Ale nie będzie to takie oczywiste.
Myślałam, że to oznaka paranoi z mojej strony, kiedy Eurosport zaczynał powoli reklamować to, co szykuje dla swoich widzów i pośród reklamówek sportów motorowych było wszystko poza gp. Jak to tak nie pokazać roześmianej buźki Valentego? Nawet jak nie był mistrzem to go pokazywali, a teraz nic?
Pamiętałam, że wcześniej Dorna planowała jakieś zmiany odnośnie sprzedaży praw do transmisji, ale nie sądziłam, że to wypali.
Jednak brak spotów na Eurosporcie był wciąż nieco niepokojący...
Niestety.
SportKlub ma prawo po pokazywania wyścigów w Polsce.
Ki diabeł!?
Jak to tak bez Eurosportu?
Nie zgadzam się!
PROTESTUJĘ!
Po tylu latach mam nagle zostać pozbawiona relacji?
Byłam absolutnie wściekła jak to przeczytałam. Jakby mi było mało, znajomy zostawił mi taką wiadomość:
nie wiedzialas w tym sezonie prawa do motogp ma sportklub :D cale szczescie ze mam n-ke :P

Już wiem... Trzy głębokie wdechy, żeby mu od razu nie napisać co sądzę o nadmiernym użyciu wesołych emotek, kiedy ja kombinuję jak koń pod górę, gdzie tu oglądać wyścigi.
Nie będę się do niego wpraszać.
Nie kiedy wykazał tak mało empatii i zamiast współczuć mi z powodu straty to jeszcze się cieszy, że on ma.
Żeby to jeszcze oglądał chociaż!
Kolejne trzy głębokie wdechy, bo się za mocno denerwuję.
Liczę na to, że Włosi albo Hiszpanie będą dawać relacje w paśmie niekodowanym. Wolałabym Włochów, mogłabym osłuchać się nieco ze słownictwem (la gara!).
Wszystko wyjaśni się w kwietniu.

2 komentarze:

  1. Zawsze może Ci tamten ktoś nagrywać :P

    Wiosno przybywaj *smark*, tia... a ja przez tę cholerną wiosnę, która się uwzięła na brata, jestem pociągający -.-"

    Zajeb... wiosna no po prostu...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie poproszę go o to, co to to nie! Żeby częściej mi powtarzał, jakie to szczęście, że on ma n-ke? Nic z tego! :)

    Zielu, wiesz dobrze, że pociągającym jest się tylko przez tydzień, a jeśli nie leczysz to przez siedem dni. Więc za parę dni powinieneś być w, nomen omen, kwitnącej formie. :)

    OdpowiedzUsuń