poniedziałek, 10 listopada 2008

Zawód: Tłumacz

Kim jest tłumacz?
To zależy od tego czy myślimy o tłumaczu ustnym czy pisemnym.
Ten pierwszy to lekko bezczelny typ z defektem mózgu, który to defekt pozwala mu jednocześnie słuchać, mówić i zapisywać to czego słucha.
Jest ich mało i są traktowane jako istne kurioza natury.
Ten drugi z kolei to typ, który ma poczucie, że musi wiedzieć ABSOLUTNIE wszystko i dlatego wciąż siedzi z nosem to w słownikach albo raczej przed migającym ekranem szukając, szukając, szukając...
To ktoś, kto żyje w świecie słów i potrafi tworzyć z nich kompozycje.
Taki znawca ikebany, tyle, że zamiast kwiatów używa wyrazów.
Ktoś kto nurza się w morzu komunikatów. by zamknąwszy oczy usłyszeć w ciszy szum zdania, które najlepiej odda to co ktoś inny miał na myśli.
Artysta, który zawsze pozostaje w cieniu by nie przysłaniać materii z którą ma do czynienia.
Bo tłumacz powinien być niewidzialny bez względu na to jak barwną osobowość posiada.
Najlepiej żeby był to filolog, ale żeby interesował się nauką, techniką, polityką, medycyną, fizyką jądrową.. itd.
Najlepiej, żeby przez 50 lat zbierał doświadczenie a dopiero potem zabierał się za robotę.
...i żeby potrafił wszystko zrobić na wczoraj...

Niech zatem zacznę...

1 komentarz:

  1. "...i żeby potrafił wszystko zrobić na wczoraj..."

    Taaa... to jest problem xD

    OdpowiedzUsuń