Ostatnio jak byłam u kosmetyczki słyszałam ciekawą scenę.
Młode małżeństwo przyprowadziło szkraba, dziecko nie potrafiło jeszcze mówić zatem zgaduję, że było dość młode.
Po co przyszli?
Żeby szkrabowi przekłuć uszy.
Nie mogłam przesłuchać płaczu tego biednego dziecka.
Sama mam po trzy kolczyki w uchu, ale nikt mnie do nich nie zmuszał. Sama ich chciałam, wiedziałam, że to może boleć ale mimo to byłam zdecydowana.
Rodziców którzy decydują się na przekłucie uszu swoim dzieciom kiedy te w ogóle nie są świadome "po co, na co i dlaczego" wysłałabym do salonu tatuażu na przymusowe tatuowanie, żeby poczuli jak to jest, gdy cierpi się, bo ktoś tak chce.
Jutro zaczyna się Konferencja Klimatyczna w Poznaniu.
Pozdrawiam zatem z jeszcze przejezdnego miasta.
Jutro będzie tu istne oblężenie.
niedziela, 30 listopada 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Wszystkiego najlepszego Wiedźmo ! Nowej miotły, miłych Sabatów oraz inteligentnych Padawanek !
OdpowiedzUsuń