piątek, 7 marca 2008

Joga

Wreszcie się zdecydowałam.
Choć byłam dość sceptycznie nastawiona, poszłam na swoje pierwsze w życiu zajęcia jogi.
I dziś czuję każdy mięsień i ścięgno, ale warto było!

To zadziwiające, jak te spokojne, wydawałoby się, łatwe ćwiczenia, potrafią człowieka zmęczyć i sponiewierać dnia następnego.
Przecież nie trzeba skakać, nawet za dużo machać kończynami nie trzeba...a dziś chodzę jak przetrącona.
W przyszłym tygodniu pójdę znowu, może po paru miesiącach uda mi się zrobić skłon?

Ale zaobserwowałam też parę ciekawostek:
- łatwiej mi wykonać drzewo, gdy stoję na lewej stopie
- łatwiej mi zapleść ręce na plecach, gdy to właśnie lewą rękę wykręcam
A ja przecież jestem wybitnie praworęczna....
Ot taka ciekawostka...

A przy okazji trudnych do wytłumaczenia rzeczy...
Zawsze w poniedziałki i w czwartki zastanawia mnie jedna rzecz. Tramwaje linii 2 i 9 startują z Dębca i jadąc tę samą trasą dojeżdżają do Półwiejskiej. I zagadka: dlaczego 9 zawsze jest a 2 regularnie znika? Czy otwiera się brama piekielna (bo jak śpiewa Pidżama Porno "Na Wildzie mieszka Szatan") i połyka ten tramwaj, by wypluć go w innej części miasta?

2 komentarze:

  1. bo 2 ma zawsze popsute tramwaje i motorniczy stoi na przystanku 5 minut i probuje drzwi zamknac. Oswiecona? :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Zatem to nie jest wina sił nadprzyrodzonych a jedynie zwykła złośliwość rzeczy martwych?
    A już się bałam, że może trzeba z wodą święconą jeździć. :)

    OdpowiedzUsuń