07.07.2007 (sobota)
Magiczna data. Jedni, wierząc w magiczną moc siódemek, planowali ślub już od miesięcy. Inni, co też planowali, w ostatniej chwili rezygnowali, stwierdzając, że "kosy" w dacie ślubu to jednak zły omen. Stanu cywilnego tego dnia nie zmieniałam. Zaczynał się mój wyjazd w góry. Było pochmurno, temperatura raczej średnia. Droga minęła spokojnie.
Hmm, Czyta góra przede mną to Stóg Izerski? Dach czerwony jest, wieża meteo też....ale co to za goły pas? Czyżby ruszyła budowa kolejki gondolowej?
Wesoło zrobiło się dopiero w hotelu, gdy okazało się, że pokój zarezerwowany w maju jest zajęty jeszcze przez jeden dzień. Ktoś miał dylemat - czy tamtym kazać się spakować i przenieść ich do innego pokoju, czy też nam kazać spędzić jedną noc na walizkach.
Pokój 305 - z widokiem na komin... I to nie koniec niespodzianek - w TV jest tylko TVP1 i 2 oraz trzy kanały niemieckie. Absolutny brak Polsatu, który był (pamiętam, że oglądałam wszystkie powtórki gier prowadzonych przez Ibisza). A za parę dni finały Ligi Światowej. Rewelacja...
Chciałam odtworzyć to co robiłam każdego dnia, ale zrezygnowałam. W zamian - garść spostrzeżeń.
1)Mamy pewien problem z rozumieniem tekstu pisanego. Tabliczki, żeby nie wynosić jedzenia są przez część polskich turystów nagminnie ignorowane. Ale za to niektórzy niemieccy turyści mają problem z pismem obrazkowym - pewna para nijak nie potrafiła rozszyfrować znaczenia naklejki z przekreślonym psem na drzwiach. Wnoszę to po tym, że na posiłki do restauracji przychodzili z ...psem(!). Co ciekawe, tylko jeden kelner zwrócił im uwagę (nie żeby się przejęli...). Jestem bardzo ciekawa, czy w Niemczech ci państwo także zabraliby swego czworonoga do restauracji?
2)Szwedzki stół a raczej jego namiastka. W hotelu, w którym mieszkałam (Malachit) z roku na rok jest ciężej ze śniadaniem. Posiłek zaczyna się o 8 i trwa do 10. Gdy przychodziłam około 8:30 widziałam jedno, wielkie pobojowisko. Bułek mało(no ale jak inni wynoszą...bo gdy wynosiciele wyjechali, sytuacja uległa poprawie), po kilku plastrach łososia nie ma śladu(chyba, że liczyć tacę, na której leżał). Jedyne na co zawsze można liczyć to a)surowa papryka b)ogórek c)twarożek - tych rzeczy NIGDY nie zabrakło.
3)Krótki przewodnik po turystach. Jeśli są na rowerach i w kaskach to duża szansa, że będą to Czesi. Starsi ludzie z kijkami? Najczęściej Niemcy, ale i spotkałam sporo Polaków. Wożą tyłki autami wszędzie, gdzie się da? Polacy. Najgorsze co można zrobić, to wybrać się na wycieczkę w niedzielę. Raz, że trzeba uważać na taksówki kursujące na Stóg Izerski(!) to jeszcze na w/w "autoturystów". Szczególne pozdrowienia dla pana z rodziną, który to postanowił wśród szczytów zjeść obiad. To małe dziecko można było wnieść w nosidełku. A że pan wjechał ładną Toyotą Avensis, zgaduję, że na nosidełko pana stać.
4)Omijać szlaki gdy jest sezon na jagody. Zbieracze ostatnio się zorganizowali i nie znoszą już ciężkich wiader. Są zwożeni autami... Czy wspominałam, że droga jest zamknięta dla ruchu?
5)Powszechny boom budowlany. Nie wiem czy to za sprawą Euro 2012 czy też spowodowała to budowa kolejki gondolowej, ale sporo budynków, które chyliły się ku ruinie, albo których budowa kiedyś utknęła w martwym punkcie, jest teraz na gwałt zmieniana w małe cudeńka architektoniczne. Albo ma Świeradów ambicję by dorównać popularnością Szklarskiej Porębie, od której dzieli go tylko 20 km.
6)Imprezy. Nie ma co, coś drgnęło. Niemalże codziennie w Pijalni odbywały się koncerty muzyki poważnej. Darmowe bądź płatne (30 zł za bilet to chyba jednak trochę sporo...). Poza tym jet też Świeradów gospodarzem paru imprez kolarskich (kiedyś na pewno Skoda MTB, teraz bodajże Bike Action). Ciekawostka - nie ma tu chyba ŻADNEGO sklepu, gdzie można by zaopatrzyć się w akcesoria rowerowe, jak choćby dętka. Najbliższy sklep - w Szklarskiej...
7)Auta. Z roku na rok, kierowcy wydają się być bardziej uważni i kurtuazyjni w stosunku do rowerzystów, za co Wam chwała. Ale głupków wciąż trzeba się strzec.
sobota, 21 lipca 2007
Świeradów Zdrój
Etykiety:
Hotel Malachit,
Interferie,
Stóg Izerski,
Szklarska Poręba,
Świeradów Zdrój,
wakacje
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz